business

Stormtrooper at promotions Stormtrooper na promocji

21 Nov 2014

If we go to any supermarket on a weekend day, we have a good chance to meet there young people of attractive appearance, involved in so called „standing at promotions”. Giving away free samples of products, combined with looking deeply in the eyes of potential customers is expected to be translated into increased sale of certain products.

Each person who has experienced this phenomenon will confirm I am right that the scenario of such a “promotion” is painfully hackneyed, and there’s a cliché after cliché. Height of creativity in this regard was an old (sic!) nice lady dressed as so called „peasant woman” who encouraged to buy supposedly eco-friendly dairy products. That’s all. None of creators of supermarket promotions has stuck out the nose beyond still the same set of their promoters’ behaviour.

Let’s think however, what a great surprise it would be for us if after entering an aisle with toys, we would meet Stormtrooper from Star Wars there – in full gear and with the inherent laser gun. I think someone like that would encourage people to shopping more than the best dressed (or undressed) hostess. Stormtrooper could pose to souvenir photos both with children, and their parents most of whom are fans of Star Wars stylistics. He could also call passing-by customers with the popular in his profession watchword: Stop! You rebel scum!”, and we already have the basis for having a good fun and building positive emotions.

Someone could say, yes, the character from Star Wars is well suited to toy promotion but what about the whole rest of the assortment? Oh well, here are my other proposals.

Automotive section. Character of the cult driver Stig from popular Top Gear programme. Owing to the secrecy, which surrounds the identity of this character, he would surely attract a lot of people who would be interested to know, who is behind the white helmet. As an alternative to Stig something more “traditional” could be proposed, that is a man dressed in a complete uniform of Formula 1 driver (necessarily, with a helmet under his arm) who can praise all auto-moto products starting from tree fresheners up to oil motors.

Alcohol section. Scotsman in the complete uniform – can be equipped with bagpipes, but as a prop only. I would advise against playing the instrument which could increase the impression of cacophony in the shop hustle. The character of the Scotsman can present himself as a film Rob Roy or – to make it even funnier – be disguised (half of the face blue, long hair and great two-handed sword on the back) as also a film similarity, to William Wallace from „Braveheart”. It’s only the formality but I will add that someone like that is best suited to promotions of strong alcohol.

Sweets section. The character of Willy Wonka from the film „Charlie and the Chocolate Factory”, giving out children and their parents candies and chocolates of a certain company.

Fish section. A man disguised as a jovial fisherman, in the professional storm jacket and the indispensable pipe in the mouth. It would be good if he had a special flashing mini-light which real life jackets are equipped with. This gadget, with its strong flashing will attract the attention of customers from the furthermost corners of the shop. Such a fisherman should be wet from sea wave water and tell customers about his adventures at crab fisheries in Alaska.

As seen in these first examples it is sufficient to think for a while and reach for recognisable pop cultural models known from television. This will work because a statistical European spends several hours in front of TV daily, so he will know who he deals with. This way the present scheme „promotion from supermarket” shall be broken and it will be able to raise recommendation of our products by one grade higher than hardened competition.

A good example is set by the conduct of a company producing systems warning drivers against the police. This company hired hostesses who in short uniforms stylised on American police and glasses, as from the film „Top Gun”, at busy crossroads were giving out leaflets and gadgets to drivers who had just stopped at the red light. This is a perfect example of breaking away from established promotion routines. This procedure can be transferred from the street to shop or supermarket interiors.

Each company which will break away from mediocrity in this respect has a great chance to attract the attention of people – potential customers. Nowadays, the attention of customers is a currency valuable as cash, which they pay for our products with. It is worth striving for it in an unusual way.

Jeśli wybierzemy się w któryś z weekendowych dni do dowolnego supermarketu, mamy dużą szansę na spotkanie w nim młodych ludzi o atrakcyjnych powierzchownościach, zajmujących się tzw. „staniem na promocjach”. Rozdawanie darmowych próbek produktów, połączonych ze spoglądaniem głęboko w oczy potencjalnych klientów ma się – jakoby – przełożyć na zwiększoną sprzedaż określonych produktów.

Każdy, kto zetknął się z tym zjawiskiem przyzna mi rację, że scenariusz takiej „promocji” jest do bólu oklepany, a sztampa goni tam sztampę. Szczytem pomysłowości w tym zakresie była sympatyczna, starsza (sic!) pani, która w stroju tzw. „wiejskiej baby” zachęcała do kupowania, jakoby ekologicznych produktów nabiałowych. To wszystko. Nikt z twórców supermarketowych promocji nie wytknął nosa poza wciąż ten sam zestaw zachowań swoich promotorów.

Pomyślmy jednak, jakie byłoby nasze zaskoczenie, gdybyśmy po wejściu w alejkę z zabawkami, spotkali tam Stormtroopera z Gwiezdnych Wojen – w pełnym rynsztunku i z nieodłącznym pistoletem laserowym. Uważam, że ktoś taki bardziej zachęciłby ludzi do zakupów, niż najlepiej ubrana (lub rozebrana) hostessa. Stormtrooper mógłby pozować do pamiątkowych zdjęć zarówno z dziećmi, jak i ich rodzicami, z których wielu to wielbiciele gwiezdnowojennej stylistyki. Mógłby również wołać do przechodzących klientów popularne, w jego profesji hasło: „Stop! You rebel scum!” i już mamy podstawę do dobrej zabawy i budowania pozytywnych emocji.

Ktoś powie, że postać z Gwiezdnych Wojen dobrze nadaje się, co prawda do promocji zabawek, ale co z całą resztą asortymentu? No to proszę bardzo, oto moje inne propozycje.

Dział motoryzacyjny. Postać kultowego kierowcy Stiga z popularnego programu Top Gear. Z uwagi na tajemnicę, jaka otacza tożsamość tej postaci, z pewnością przyciągnęłoby to wiele osób chcących dowiedzieć się, kto też kryje się pod przyłbicą białego kasku. Jako alternatywę dla Stiga można zaproponować coś bardziej „tradycyjnego” czyli człowieka ubranego w kompletny strój kierowcy z Formuły 1 (koniecznie, włącznie z kaskiem pod pachą), który może zachwalać wszystkie produkty auto-moto począwszy od choinek zapachowych, a skończywszy na olejach silnikowych.

Dział z alkoholami. Szkot w pełnym uniformie – może posiadać na wyposażeniu kobzę, ale wyłącznie jako rekwizyt. Odradzam granie, które w sklepowym zgiełku spotęguje wrażenie kakofonii. Postać szkota może pozować na filmowego Rob Roya lub – żeby było jeszcze śmieszniej – być ucharakteryzowana (połowa twarzy na niebiesko, długie włosy i wielki, dwuręczny miecz na plecach) na, również filmowe podobieństwo, Williama Wallace’a z „Braveheart – Waleczne serce”. Dla formalności tylko dodam, że ktoś taki najlepiej nadaje się do promowania mocnych alkoholi.

Dział ze słodyczami. Postać Williego Wonki z filmu „Charlie i fabryka czekolady”, rozdającego dzieciom i ich rodzicom cukierki czy czekoladki określonej firmy.

Dział rybny. Człowiek przebrany za jowialnego rybaka, w profesjonalnym sztormiaku i nieodzowną fajką w zębach. Dobrze, jeśli miałby na sobie specjalną, migającą mini-latarnię, będącą na wyposażeniu prawdziwych kamizelek ratunkowych. Ten gadżet, przez swoje silne migotanie, przyciągnie uwagę klientów z najdalszych zakamarków sklepu. Rybak taki powinien być mokry od wody pochodzącej z fal morskich i opowiadać klientom o swoich perypetiach przy połowach krabów na Alasce.

Jak widać na tych, pierwszych z brzegu, przykładach wystarczy chwilę się zastanowić i sięgnąć po rozpoznawalne wzorce popkulturowe znane z telewizji. To zadziała, ponieważ statystyczny Europejczyk spędza przed TV kilka godzin dziennie, więc będzie wiedział z kim ma do czynienia. W ten sposób złamie się obowiązujący schemat „promocji z supermarketu” i będzie można wznieść polecanie naszych produktów o jeden stopień wyżej, niż robi to zasiedziała w swych skorupach, konkurencja.

Jako dobry przykład może nam posłużyć postępowanie pewnej firmy od systemów ostrzegających kierowców przed kontrolami policji. Firma ta wynajęła hostessy, które w kusych uniformach stylizowanych na amerykańską policję i okularach, jak z filmu „Top Gun”, na ruchliwych skrzyżowaniach rozdawały ulotki i gadżety kierowcom, którzy właśnie zatrzymali się na czerwonym świetle. Oto doskonały przykład odejścia od utartych schematów promocyjnych. Ten sposób postępowania można prawie żywcem przenieść z ulicy do sklepowych czy supermarketowych wnętrz.

Każda firma, która wyrwie się z przeciętności w tym zakresie, ma ogromną szansę na przyciągnięcie uwagi ludzi – potencjalnych klientów. W dzisiejszych czasach, uwaga klienta jest walutą równie cenną jak gotówka, którą płaci za nasze produkty. Warto więc o nią zabiegać w niestandardowy sposób.

Related articles

Browse all